Żyjemy w czasach, w których wszelkiej maści media starają się wpływać na nasze poglądy, sposób ubierania się bądź styl życia. Zapewne nie raz zdarzyło się wam usłyszeć jak to ktoś z waszego otoczenia zmienił się pod wpływem tekstu przeczytanego w jakiejś gazecie.
„Drogie Bravo.”*
Pominę tutaj informacje o tym, które gazety czy czasopisma są najbardziej wartościowe, a które robią przysłowiową „wodę z mózgu”. Artykuł ten nie został stworzony po to, by kogokolwiek oczerniać czy wychwalać. Najpierw spójrzmy jednak prawdzie w oczy – kolorowe pisemka dla młodzieży obecną formę przybrały pod wpływem czytelników. Wiadomo, że liczy się sprzedaż, a żeby się sprzedać trzeba się też podobać. W czym więc tkwi sedno sprawy?
„Ostatnio koleżanka powiedziała mi, że przez pocałunek można zajść w ciążę.”
Problem staje się jasny, kiedy uświadomimy sobie, że młodsi biorą przykład ze starszych. Starsza koleżanka powie, że w piśmie XYZ są świetne porady na temat seksu i chłopaków i w mgnieniu oka nowa, młoda „gąbeczka” zaczyna chłonąć gazetową wiedzę. Tworzy się w tym momencie błędne koło, do którego przybywa coraz więcej czytelników spragnionych wiedzieć to samo, co starsi koledzy i koleżanki. Poziom merytoryczny pisma się nie zmienia, gdyż nie ma takiej potrzeby.
Dlatego też nie jestem przekonany, czy można jednoznacznie mówić o wpływie gazet na młodzież. Wszystko zależy od tego jak bardzo jesteśmy podatni na wszelkie sugestie i manipulacje. Szkopuł w tym, że nie każdy jest w stanie zdać sobie sprawę z tego, jak bardzo zawierzył danemu czasopismu. Rozwiązaniem nie jest bojkot czy publiczne palenie papierowych magazynów. Prośby czy groźby pisane do owych też na niewiele się zdadzą, gdyż na ogół wszelakie rewolucyjne propozycje zmian są ignorowane. Powinniśmy natomiast naszym młodszym znajomym wskazywać, w miarę możliwości, odpowiednią drogę przy wyborze prasy i poszerzać ich zainteresowania.
„Czy to prawda?? I czy chodzi tylko o taki w usta czy w policzek też?”
Jestem oczywiście świadom tego, że chłonąć można też dobre wzorce, że istnieją magazyny tematyczne poruszające naprawdę ciekawe kwestie i skłaniające do refleksji. Również i one mogą zmienić nasze poglądy, a wtedy mamy do czynienia z „wpływem gazet na młodzież”. Jednakże nadal dużo zależy od tego na ile pozwolimy na siebie wpłynąć. Inteligentny i doświadczony czytelnik nie powinien jednak mieć problemów z odsiewaniem głupot od wartościowych informacji. Rolą takiego człowieka powinno być właśnie nauczenie młodszych od siebie tejże umiejętności. Popyt na bzdurne teksty wtedy zmaleje, co doprowadzić może w konsekwencji do całkiem interesujących zmian – przynajmniej częściowych – wśród młodzieży.
„Proszę o szybką odpowiedź. Wierna czytelniczka.”
Temat młodzieży i tego jak ona się zmienia pod wpływem mediów jest ciekawy, aczkolwiek ciężko sformułować jedyną i najświętszą prawdę ostateczną w tej kwestii. Jak powszechnie wiadomo – ile ludzi, tyle opinii. Mieliście okazje poznać moje zdanie na ten temat i mam nadzieję, że skłoni to was do własnych przemyśleń.
*śródtytuły są cytatami wziętymi z listu pewnej czytelniczki czasopisma „Bravo”; zainteresowanych odsyłam do google – wpiszcie „listy do Bravo” by znaleźć więcej smaczków tego typu
REPORTER: John Snake
ŹRÓDŁO: www.mlodziezowy.konin.pl
|
|


11:12:01


