1.Podatek za psy.
Żeby zacząć w ogóle rozmawiać o sprzątaniu nieczystości po naszych pupilach musimy sobie zadać pytanie skąd pieniądze na to? Przecież byłoby niesprawiedliwe gdyby za moją fanaberię posiadania psa musieli też płacić mieszkańcy, którzy psów nie mają. Dlatego musimy zacząć od ustanowienia w mieście podatku za psy. Wydaje mi się, że na początek 30 zł jak ostatnio nie będzie wcale zbyt dużą sumą. W zeszłym roku zniesiono opłaty za psy (którą płacił może co dziesiąty właściciel). Doprowadziło to do sytuacji, że miasto straciło kontrolę nad liczbą psów w mieście. Teraz mało kto psa rejestruje. Możemy zróżnicować opłatę w zależności od tego czy zwierzę jest wysterylizowane czy nie.Właściciele zwierzą wysterylizowanych mogliby płacić połowę tej sumy. Nie dotyczyłoby to zwierząt hodowlanych, które mają odpowiednie na to świadectwa. Zapobiegło by to zbyt dużemu rozmnażaniu. Żeby zachęcić ludzi do płacenia za swoje psy możemy ogłosić np. konkurs: kto wpłaci pieniądze dajmy na to do 31 stycznia danego roku bierze udział w losowaniu np. telewizora ufundowanego z podatku na psy. Czytałem kiedyś o pewnej gminie , która tak zrobiła-ściągalność podatku za psy wzrosła momentalnie o 80%.Dzięki temu zmieni się też świadomość właścicieli psów, którzy w większości wcześniejszych opłat jakby nie zauważali.
2.Chipowanie psów
Postuluję też obowiązkowe chipowanie psów np. w ciągu dwóch tygodni po rejestracji. Dzięki temu-po zakupieniu dla Straży Miejskiej odpowiedniej aparatury skanującej ( zakup z pieniędzy z podatku za psy)-na bieżąco mamy wgląd w dane właściciela psa, w jego historię szczepień i opłat itp. Dzięki chipowi zaginiony pies szybciej trafi z powrotem do właściciela. Dzięki chipowi łatwiej będzie ustalić właściciela gdy jakiś pies kogoś zaatakuje. Bo to też się zdarza. Sam miałem kiedyś kłopot z ustaleniem czy pies który rzucił się na moje dziecko był szczepiony-nawet wezwana Straż Miejska musiała uwierzyć jego właścicielowi na słowo.
Psy, u których skaner nie stwierdzi założonego chipa powinny dostać np. 2 tygodnie czasu i przejść kolejna kontrolę. Jeśli chipa nadal nie mają-mandat i kolejne wezwanie do jego założenia.
3.Straż Miejska
Straż Miejska powinna bardziej skupić się na właścicielach psów. Jeśli właściciel nie sprząta po swoim pupilu powinna reagować, tak samo powinna reagować na psy, które nie chodzą na smyczy. Nagminne jest spuszczanie psów miedzy blokami i tekst właściciela: on nie gryzie!. Ja osobiście nie lubię gdy znienacka podchodzi do mnie zupełnie obcy pies. To tylko zwierzę i nie wiadomo jak zareaguje. Gdy psy będą już ochipowane wskazane byłyby wyrywkowe kontrole szczepień i opłat za nie. Można by też rozważyć przeszkolenie kilku strażników w wyłapywaniu wałęsających się psów. Dzięki chipowi łatwo będzie wystawić potem właścicielowi rachunek za taką akcję.
4. Sprzątanie nieczystości
Każdy właściciel jest zobowiązany do posprzątania po swoim zwierzęciu. Niestety większość z nas tego nie robi. tutaj musi przyjść z pomocą miasto. Należałoby zakupić specjalne kosze. co to rozdawania właścicielom psów specjalnych torebek jestem do tego sceptycznie nastawiony. To zbyt duży wydatek dla miasta. Ja osobiście kupuje papierowe worki śniadaniowe i spełniają swoją rolę. Wszystko jest kwestia wielkości psa. I dlatego inicjatywa w zakupie odpowiednich torebek powinna leżeć w gestii hodowców. Nie wierzę też , ze wszyscy od razu zaczną sprzątać. Cześć odchodów nadal będzie zalegać na naszych trawnikach. Można by tu wykorzystać osoby odrabiające prace społeczne za wykroczenia. Prócz sprzątania normalnych śmieci, można je wyposażyć w specjalne odkurzacze do odchodów ( cena ok. 8000 zł)


Obsługa nie jest zbyt skomplikowana i po krótkim przeszkoleniu każdy moze tym sprzątać. Gdy zabraknie ludzi z prac społecznych trawnikami mogą się zająć pracownicy PGKiM.